Wybierz język

Miłosierny Samarytanin z Karpacza

Rozmawiając z ludźmi, odpowiadam: Nasza działalność jest działalnością
naszego Kościoła, do której powołał nas jego założyciel i Pan – Jezus
Chrystus. Nie jest to nic wielkiego, czy nadzwyczajnego. Wypełniamy
tylko to, do czego zostaliśmy powołani.

W dzisiejszych czasach
nasze społeczeństwo boryka się z wieloma problemami, często natury
ekonomicznej. Zmiany zapoczątkowane pod koniec lat 80. minionego
stulecia uderzają przede wszystkim w tych, którzy są niemal bezbronni.
Do tej grupy zaliczyć należy dzieci, rodziców samotnie wychowujących
swoje dzieci, ludzi starszych, chorych oraz stale powiększający się
odsetek bezrobotnych. Bardzo często zdarza się tak, że człowiek nie
potrafi odnaleźć się w otaczającej go rzeczywistości. Nie każdy potrafi
poradzić sobie w tej trudnej sytuacji. Obok nas żyją ludzie, którzy z
różnych przyczyn potrzebują naszej pomocy.

Akt dobrej woli

Pomoc
świadczona przez nas ma być aktem dobrej woli, a nie odpowiedzią na
nieustające i może niekiedy natrętne prośby ze strony innych. Za naszą
pracę nie powinniśmy oczekiwać nagrody, czy podziękowania. Oczywiście w
naszej Niebiańskiej Ojczyźnie, do której wspólnie podążamy, otrzymamy
obiecaną nam zapłatę. Nasz Pan i Stwórca wpisał w nasze człowieczeństwo
chęć i potrzebę niesienia pomocy. Każdy z nas ma coś do zaoferowania.
Pan Bóg dając nam pewne określone talenty, które dzięki Jego
błogosławieństwu zamieniliśmy na wymierne, niekiedy ekonomiczne dobra,
nakazuje nam dzielić się nimi. Nie powinniśmy pozostawać niewrażliwi,
nieczuli, a może nawet ślepi na los i potrzeby drugiego człowieka, lecz
postępować w myśl zasady mogącej być życiowym mottem każdego człowieka,
a przede wszystkim chrześcijanina: „módl się i pracuj” (ora et labora).
Pomiędzy jednym a drugim nakazem zawartym w tej zasadzie, musi być
równowaga. Nie można modlić się o zmianę czyjejś sytuacji,
pozostawiając to tylko w rękach Boga, ani ciężko pracować, nie prosząc
naszego Pana o pomoc i błogosławieństwo. Jesteśmy narzędziami w rękach
Boga, dlatego wypełniajmy jego wolę czyniąc to, o co nas nieustannie
prosi i do czego nas powołuje.

Karpacz pomaga ludziom

Na
to zaproszenie staramy się odpowiadać w naszej parafii w Karpaczu,
angażując się w coraz to nowe przedsięwzięcia parafialnej Diakonii.
Oprócz zwykłej działalności diakonijnej, która ma miejsce również w
innych parafiach ewangelickich, w Karpaczu zaobserwować można rozwój
także nowatorskich form działania pomocowego. Od września 2000 r.
działa wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego, z której mogą korzystać
wszyscy potrzebujący, bez względu na światopogląd, stan majątkowy oraz
miejsce zamieszkania.

Wszystko rozpoczęło się od pomysłu ks.
Edwina Pecha, by przy parafii stworzyć stację ratunkowo-socjalną.
Przygotowany został plan pracy, w którym zawarliśmy nasze propozycje do
realizacji w ramach funkcjonowania stacji. Kolejnym krokiem było
opracowanie kosztorysu stacji. W tym czasie nie myślałem, że będę
zajmował się także prowadzeniem wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego.
Nie wiedziałem nawet o takim pomyśle. Latem 2000 r. zaczęły nadchodzić
transporty rehabilitacyjnego sprzętu medycznego, który przywieźli m.in.
Helmuth Spieler i Harry Gerstenstein. Dość szybko garaż, w którym
składowaliśmy sprzęt, okazał się za mały. Dzięki staraniom ks. Edwina
Pecha, udało nam się wynająć nieodpłatnie od państwa Joanny i Zbigniewa
Solatyckich, znajdujący się aktualnie w budowie, przyszły pensjonat
„Paradiese”. Po dokładnym spisaniu sprzętu rozpoczęło się jego
przewożenie. W pracach tych uczestniczyli: ks. Edwin Pech, Rafał Wegner
i Marta Modlińska. W przygotowaniu sprzętu do jego wypożyczania
pomagały panie z komisji diakonijnej: Kazimiera Wegner, Olga Szałowska
i Anna Futerhendier. Z pomieszczeń pensjonatu korzystaliśmy do lipca
tego roku. Nowy magazyn został utworzony w pomieszczeniach odzyskanego
Ośrodka Wypoczynkowego „Legniczanka – Wang”.

Historia naszej wypożyczalni

Dzięki
dobrze zorganizowanej wspólnej pracy, pierwszy wózek trafił do
potrzebującego już 6 września 2000 r. Inauguracja stacji została
ogłoszona podczas nabożeństwa trzy dni wcześniej. Początkowo praca w
naszej wypożyczalni poległa głównie na dyżurach
telefonicznych,
dwa razy w tygodniu po godzinie. Szybko się jednak okazało, że potrzeby
przeszły nasze oczekiwania. Ludzie dzwonili poza wyznaczonymi godzinami
zwracając się do nas z prośbą o pomoc. Taka sytuacja spowodowała, iż
proboszcz przedstawił radzie parafialnej propozycję zatrudnienia mnie
na etacie pracownika socjalnego – koordynatora diakonii. Pozytywna
decyzja rady pozwoliła na powierzenie mi tej funkcji, którą pełnię od 1
października 2000 r.

Wśród sprzętu, który wypożyczamy
nieodpłatnie i na czas nieokreślony wszystkim potrzebującym, znaleźć
można m.in. wózki inwalidzkie, wózki toaletowe, balkoniki różnego
rodzaju, kule, krzesła toaletowe oraz łóżka szpitalne zarówno zwykłe
jak i elektryczne, a także materace przeciwodleżynowe, urządzenia do
kąpieli i inny drobny sprzęt. Osoba korzystająca z naszej wypożyczalni
musi przedstawić kserokopię zaświadczenia lekarskiego o istniejącym
urazie bądź schorzeniu.

Przedstawienie kserokopii
zaświadczenia lekarskiego oraz wypełnienie karty wypożyczenia to
wszystkie formalności, które obowiązują osobę pożyczającą. Z reguły
zainteresowani sami przyjeżdżają po odbiór sprzętu. Zdarza się jednak
tak, że z braku środków finansowych lub środka transportu, sami
jeździmy naszym parafialnym busem do domu zainteresowanego. Gdy nie
jestem w stanie poradzić sobie sam z wniesieniem łóżka szpitalnego lub
innego sprzętu,
zawsze mogę liczyć na pomoc Rafała Wegnera lub Zbigniewa Jawora.

Wśród
korzystających z naszej wypożyczalni są mieszkańcy Karpacza, Jeleniej
Góry, Szklarskiej Poręby, Sosnówki i okolicznych małych miejscowości, a
także Wrocławia oraz Opola. Do tej pory wypożyczono ok. 180 wózków i
ok. 70 łóżek szpitalnych, 77 balkoników, 30 wózków i krzeseł
toaletowych oraz inny sprzęt.

Apteka z darów

W niemal
każdym transporcie docierają do nas również lekarstwa. Właśnie to
skłoniło ks. Pecha do otwarcia apteki leków z darów. Szafę apteczną z
Niemiec przywiózł Harry Gerstenstein. Każdy, kto posiada receptę, może
zgłaszać się do nas z prośbą o lekarstwa. Do współpracy udało się
zaprosić mgr farmacji Jadwigę Latoch z Jeleniej Góry, która zgodziła
się pomagać nieodpłatnie w wydawaniu lekarstw, które w myśl idei naszej
Diakonii są również nieodpłatne.

Oprócz osób prywatnych z
naszej pomocy korzystają także placówki medyczne. Wśród nich znajdują
się: Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy w Jeleniej Górze, Samodzielny
Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Kowarach oraz Zespół Profilaktyki
i Rehabilitacji Dzieci w Janowicach Wielkich. Tym placówkom medycznym
przekazaliśmy nieodpłatnie sprzęt oraz lekarstwa.

Nie zapominamy także o naszych siostrzanych parafiach prowadzących domy opieki oraz stacje diakonijne.

Staramy
się nieść im pomoc, jeśli tylko mamy takie możliwości, przekazując
lekarstwa czy bardzo potrzebny, a trudny do uzyskania, sprzęt
rehabilitacyjny (Drogomyśl, Miechowice, Mikołajki, Ustroń, Syców,
Kłodzko, Wrocław, Sorkwity, Lasowice).

Rehabilitacja i wsparcie psychiczne

W
sierpniu 2001 r. dzięki pomocy Śląskiego Stowarzyszenia Zakonu
Joannitów, doszło do otwarcia diakonijnej stacji socjalnej przy
kościele Wang. Teraz naszą ofertę pomocy mogliśmy rozszerzyć o
dokonywanie w domach pacjentów toalety porannej, pomiaru ciśnienia
tętniczego krwi, EKG oraz pomiaru poziomu cukru we krwi. Naszym
pacjentom pomagamy w transporcie do lekarza, czy też przy robieniu
zakupów. Każdy, kto zgłosi się do nas telefonicznie lub osobiście,
otrzyma potrzebną pomoc w zakresie naszej działalności. Wraz z Martą
Modlińską-Adamczewską, która jest pielęgniarką, pomagamy przy
rehabilitacji w domu chorego, wozimy na rehabilitację do Karpacza,
Miłkowa. Pod naszą opieką znajdują się m.in. 2 osoby ze stwardnieniem
rozsianym, dzieci z porażeniem mózgowym. Życie tych ludzi, ich rodzin,
obraca się wokół choroby, wielu się od nich odwróciło. Te sytuacje
rodzą w nas często uczucie bezsilności. Oprócz pomocy przy pielęgnacji
lub rehabilitacji chorego potrzebują oni także wsparcia psychicznego z
naszej strony.

Spotkania w Nowymi Kościele

Słowa skierowane przez Jezusa do uczniów: „Pozwólcie dziatkom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im, albowiem takich jest
Królestwo
Boże”, skłoniły nas do rozpoczęcia pracy z dziećmi i młodzieżą w
filiale w Nowym Kościele. Dwa razy w tygodniu pracuję więc z dziećmi
udzielając im korepetycji z matematyki i języka polskiego. Nie brakuje
nam też czasu na rozmowy, wspólną herbatę i zabawy. Choć praca ta ma
rzeczywiście charakter korepetycji, postanowiliśmy jednak określić ją
inną nazwą, ze względu na niską samoocenę naszych wychowanków i ich
trudną sytuację. Są to po prostu „Nasze spotkania”. Chcemy, aby ta
forma pomocy zapoczątkowała działalność naszej świetlicy.

Na
przełomie lipca i sierpnia 2001 r. zorganizowaliśmy w domu parafialnym
„Wakacyjny weekend” – imprezę o charakterze opiekuńczo-wychowawczym dla
dzieci i młodzieży z filiału w Nowym Kościele. Choć od tego czasu minął
już rok, atmosfera tego weekendu pozostała na długo w pamięci
uczestników. Wspólne przyrządzanie posiłków, sprzątanie po nich, gry i
zabawy, nocleg w parafii, bardzo nas do siebie zbliżyły. Myślę, że
charakter i specyfikę pracy z naszymi wychowankami dobrze oddaje krótki
czterowiersz Davida Branona: „Siedzą w mroku, bez miłości / Dzieci,
których nie chce świat / Możesz przynieść im Jezusa, / Który wszystkie
przyjmie rad.”

Na zbliżający się rok szkolny zaopatrzyliśmy
dzieci i młodzież z naszego filiału w podręczniki szkolne. Pomocą
objęliśmy siedmioro dzieci, których rodzice znajdują się w trudnej
sytuacji finansowej.

Czy na pewno nie trzeba płacić?

O
potrzebie prowadzenia tego rodzaju działalności diakonijnej świadczy
nie tylko liczba osób, które z niej skorzystały. Podczas osobistego
kontaktu z ludźmi, bardzo często widzę w ich oczach łzy. Niektórzy
starają się ocierać je ukradkiem, inni przepraszają i odwracają się,
aby móc się uspokoić i dalej swobodnie i spokojnie rozmawiać. Zdarza
się jednak tak, że ktoś przez łzy mówi mi, iż w swojej trudnej sytuacji
pozostał sam. Że gdyby nie nasza pomoc, to nie miałby szans na zakup
wózka czy łóżka szpitalnego. Mimo ogłoszeń w szpitalach, na
przeznaczonych do tego celu tablicach, mimo wzmianki w radiu, telewizji
czy gazecie, ludzie dzwonią do nas z zapytaniem, czy działalność nasza
jest na pewno bezpłatna. Tak mało prawdopodobne wydaje im się, że w
dzisiejszych czasach ktoś pomaga bezinteresownie i zupełnie za darmo.
To oni, wypożyczając od nas potrzebny im sprzęt mówią, że pierwszy raz
z czymś takim się spotykają. Rozmawiając z tymi ludźmi zawsze im na te
wątpliwości odpowiadam: „Nasza działalność jest działalnością naszego
Kościoła, do której powołał nas jego założyciel i Pan – Jezus Chrystus.
Nie jest to nic wielkiego, czy nadzwyczajnego, wypełniamy tylko to, do
czego zostaliśmy powołani”.

Pragniemy, by działalność
diakonijna naszej parafii skłaniała do refleksji i przemyśleń. Temu
właśnie mają służyć pojawiające się na tablicy w domu parafialnym i
przykościelnej gablotce: „Głos Diakonii” i „Z kalendarza Diakonii”.
Chcemy poprzez tę działalność przybliżać ludziom problemy, z którymi
boryka się wielu spośród nas.

Baza danych dla innych

Cieszę
się, że właśnie na łamach „Zwiastuna Ewangelickiego”, w kwartalniku
diakonijnym, ukazują się wiadomości dotyczące Diakonii Kościoła.
Czytając je, każdy zainteresowany służbą bliźniemu, może stworzyć sobie
swoistą bazę danych, z której podczas swojej działalności będzie mógł
korzystać. Może dzięki takiej bazie danych, zainteresowanie pracą
socjalną wśród wiernych naszego Kościoła będzie jeszcze większe.
Potrzeby są bowiem duże i rosną niemal z dnia na dzień. Cieszę się, że
doświadczeniem, które zdobyłem w pracy socjalnej, mogłem się podzielić
z tymi wszystkimi, którzy pomagają potrzebującym. Mam nadzieję, że te
pomysły będą mogły stać się inspiracją dla podobnej działalności w
innych parafiach.

Rafał Adamczewski

Autor ukończył
Studium Medyczne w Jeleniej Górze – kierunek Ratownictwo Medyczne,
obecnie pisze pracę licencjacką na temat działalności diakonijnej
Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP. Wraz z żoną Martą, dypl.
pielęgniarką prowadzą Stację Diakonijną „Miłosierny Samarytanin” przy
parafii ewangelickiej w Karpaczu.

——————————————————————————–

Stacja Diakonijną „Miłosierny Samarytanin”
Diakonii Parafii Ewangelicko-Augsburskiej Wang i Śląskiego Stowarzyszenia Zakonu Joannitów
58-550 Karpacz, ul. Śnieżki 8, tel. (0-75) 671-82-74; tel/fax (0-75) 761-92-28
e-mail: wang@sponsor.com.pl; www.sponsor.com.pl/wang
Proboszcz: ks. Edwin Pech
Koordynator Diakonii Parafialnej: Rafał Adamczewski – ratownik medyczny
Marta Modlińska – pielęgniarka
tel.: 0607-100-973, (0-75) 752-82-92, fax: (0-75) 752-82-99

Podaruj Diakonii 1% podatku

Podaruj Diakonii 1% podatku